Zespół Szkół im. Jana Pawła II w Lutyni
 
 
Nawigacja
.:Szkoła:.
  Strona Główna
  Historia Szkoły
  Nadanie imienia
  Patron
  Dokumenty szkoły
  Rada Rodziców
  EWD 2015/2016
  EWD 2016/2017
  EWD 2017/2018
  Koncepcja pracy
  Misja szkoły
  Realizowane projekty
  Opieka profilaktyczna
  Dyrekcja
  Sekretariat
  Biblioteka
  Plan lekcji
  Kalendarz
  Linki
  Webmaster
  Zapisy do Szkoły-druki
  Galeria

Dla uczniów
  Pedagog
  Dzwonki
  Świetlica
  Gimbus
  Zajęcia pozalekcyjne
  Regulamin ucznia
  Rzecznik Praw ucznia
  Wykaz Podręczników
  Gazetka Szkolna

Dla rodziców
  Działania profilaktyczne
  Procedury szkolne
  Poradnik dla rodziców dzieci 6 i 7 -letnich
  Stypendia naukowe dla uczniów
  Film - Jak używać mózgu w szkole? Wyzwania dla neurodydaktyki.

Nauczyciele
  Ustawy i rozporządzenia
  Ochrona nauczyciela jako funkcjonariusza publicznego

Lutynia
  Historia
  Bitwa pod Lutynią
  Zabytki
  Ciekawostki
  Parafia
  Ośrodek zdrowia
  Poczta
  Firmy
  Gm. Miękinia
  OSP


Przyjaciele

Historia Lutyni
Lutynia jest miejscowością leżącą w południowej części gminy Miękinia w powiecie średzkim. 

        Znajduje się w odległości około 15 km od centrum Wrocławia. Wieś leży na tzw. Wysoczyźnie Średzkiej, na wysokości 131 m .n.p.m. Rejo pokrywają przede wszystkim gleby lessowe. Przeważają III i IV klasy ziemi. Lutynia jest dużą miejscowością, rozciągającą się nadprzestrzeni prawie trzech kilometrów. zamieszkuje ją 348 rodzin, co stanowi 980 mieszkańców. W większości są to ludzie w wieku produkcyjnym, którzy dojeżdżają do pracy do pobliskiego Wrocławia.

        Wieś wyróżnia się z daleka z powodu dwóch wysokich kościelnych wież. Stanowi również atrakcję turystyczną, gdyż właśnie przez Lutynie prowadzi żółty szlak z Leśnicy do Błoń.

        Dzięki swojej bogatej historii jest miejscowością chętnie odwiedzaną, zwłaszcza przez niemieckich turystów. Bardzo interesująco przedstawia się etymologia nazwy wsi.
        Na ten temat istnieją dwie koncepcje.

    Pierwsza wiąże nazwę z nieznaną pochyłością terenu, co w języku średnio – wysoko – niemieckim oznacza „Leite” (stok), a w języku górnoniemieckim zapisuje się jako „Leute’’.

    Druga koncepcja wywodzi się od powszechnie przyjętego w średniowieczu, szlacheckiego imienia Leutherus.

    W śląskich dokumentach lenniczych wymieniono jako świadka Luthero de Schellendorfa, który był członkiem rodziny właścicieli z Lutyni. Można przypuszczać, że być może od jego imienia wywodzi się nazwa wsi Lutynia.

    Tę tezę popiera fonetyka i historii języka, gdyż w średniowieczu litery „u” , „v” były wymienne. Dlatego ten fakt może wyjaśniać okresowe zmiany w nazwie wsi.

1324 – Luthin
1335 – Leuthe, Leuthen
1336 – Luthein
1339 – Lutin
1496 – Lewthen
1666 – Leuten
1743 – Leuthen

Dzięki wykopaliskom można stwierdzić, że Lutynia była zamieszkiwana już w czasach prehistorycznych. Z epoki kamiennej znaleziono dwa toporki i siekierkę, a z kultury łużyckiej i okresu od IX do XII wieku odkryto luźne znaleziska.

    Pierwsza wzmianka o Lutyni i jej właścicielach pojawiła się w dokumentach 15.VII.1324 roku. Wtedy to Książe śląski Henryk VI zwolnił braci Schellendorf od świadczenia usług rycerskich na ich posiadłości w Luthin i Rathę. Nie wiadoma nijakim prawie  lokowano wieś. Dokumenty nic o tym nie wspominają. 24.XI.1335 roku zmarł Książe wrocławski Henryk VI. Księstwo Wrocławskie przeszło w ręce czeskich Luksemburgów. Wówczas to król czeski Jan Luksemburczyk zezwolił braciom: Janowi i Konradowi Schllendorfom na dziedziczenie 13 włók pola i 3.5 włók lasu we wsi Luthin

    W 1341 roku Jan Schellendorf powiększył majątek, odkupując od Bernharda Busewoy a 12 włók pola czynszowego i 3 włók pola wolnego od czynszu. Dziewięć lat później, 24.I1350 Nadał swojej żonie Agnieszce, córce Jana de Reste dobra koło Wrocławia tj.: Pustków, folwark Żar, 18.5 łana  w Luthin.

    W 1425 roku wieś zajmowała ogółem 68 włók pola. Z czego siedem należała do sołtysa, dwie do proboszcza, dziewięć i pól było wolnym od czynszu dobrem dziedzicznym a 49.5 włóki stanowił grunt oczynszowany.

    Na początku XII wieku wygasła męska linia dynastii Schellendorfów. Ostatnimi przedstawicielami tego rodu byli: Anna z domu Schellendorf z mężem  Christopherem Hohbergiem. Para ta bardzo dbała o swoją posiadłość. W 1668 r. wokół Kościoła p. w św. Józefa wybudowano prawie trzymetrowej wysokości mur obronny, który odegrał bardzo ważną role w późniejszej historii Lutyni.

    Prądy reformacyjne płynące z Niemiec nie ominęły Lutyni. Większość mieszkańców przeszła na luteranizm. Kościół katolicki w latach 1572 – 1654 przemianowano na protestancki dom modlitwy.

    Kolejnym właścicielem Lutyni był ród von Kottulinskich, który w połowie XVII wieku nabył dobra ziemskie za 18,5 tysiąca talarów. W 1795 roku wieś przeszła w ręce hrabiego Konigsdorfa, a około 1830 roku została kupiona przez radcę handlowego z Freiburga – Carla Treutlera.

    Połowa XVIII wieku to okres krwawych wojen śląskich.

    Podczas tzw. Trzeciej wojny śląskiej – dnia 5.XII.1757 roku doszło pod Lutynią do wielkiej bitwy prusko – austryjackiej. Doskonała strategia Fryderyka II sprawiła, że armia pokonała trzykrotnie silniejszą armię austryjacką.

    Pod koniec XVIII wieku Lutynia liczyła 466 mieszkańców, co stanowiło 92 rodziny. Ówczesny właściciel hrabia von Konigsdorf, oprócz zamku i dóbr ziemskich posiadał jeden kościół katolicki, jeden ewangelicki dom modlitwy, dwa domy parafialne, dwie szkoły, jeden urząd naczelnika gminy, jeden młyn oraz duży staw. We wsi pracowali następujący rzemieślnicy: stolarz, kowal, krawiec, kramarz, szewc, piekarz, kołodziej, rzeźnik, rębacz, gorzelnik, dwunastu młockarzy oraz dziewiętnastu wolnych chłopów i dwudziest dwóch parobków.

    Na początku XIX wieku we wsi wybudowano cegielnię.

    Ze względu na wspomnianą wcześniej bitwie, Lutynia znalazła się w centrum zainteresowania wielu osób.

    5.IX.1800 roku wieś zwiedzał John Quincy Adams – późniejszy prezydent USA w latach 1825 – 1829. Adams podróżując po Śląsku, nie omieszkał zwrócić uwagę na historię i znaczenie Lutyni.

    Drugą znaną postacią, która zainteresowała się Lutynią, to Napoleon Bonaparte. Był on równie świetnym strategiem jak Fryderyk II. Dlatego też w dniu 22.IX.1807 roku, stwierdzając, że „sama bitwa wystarczałaby, aby Fryderyka uczynić nieśmiertelnym”.

    W połowie XIX wieku Lutynia należała do radcy Treutlera. W tym czasie we wsi wybudowano jeszcze jeden młyn, dwie gorzelnie i jeden browar. Funkcjonowały także obiekty wybudowane przez poprzedniego właściciela – hrabiego Konigsdorfa. Lutynia była ośrodkiem gminnym z działającym urzędem naczelnika gminy. Gmina posiadała własna pieczę, przedstawiającą boginię Justitie – symbol sprawiedliwości. Pieczęć ta widnieje na nadaniach ziemskich i dokumentach.

    We wsi znajdowały się dwie szkoły: ewangelicka i katolicka. Ze względu na większą liczbę mieszkańców wyznania luterańskiego, do szkoły ewangelickiej chodziło znaczenie więcej dzieci niż do szkoły katolickiej.

    W roku 1889 – uczniów ewangelickich było 126, a katolickich – 86. Natomiast w roku 1930 – uczniów ewangelickich było 117, a katolickich – 67. Szkolnictwo elementarne początkowo było dwuklasowe, z czasem stało się trzyklasowe.

    Szkoła katolicka była samodzielna placówką, podlegającą szkolnemu inspektorowi ze Środy Śląskiej. Na zajęciach uczestniczyły dzieci z Lutyni, Radakowic, Łowęczyc i Żar. Szkoła ta powstała przed rokiem 1742. Nieco wcześniej, bo około 1740 roku założono szkołę ewangelicką. Uczęszczały do niej dzieci z Radakowic, Wróblowi i Lutyni. Szkoła posiadała punkty filialne w następujących miejscowościach:

•    Źródła, w których uczyło się 102 uczniów
•    Duży Gałów, w których uczyło się 105 uczniów
•    Karczyce, w których uczyło się 98 uczniów
•    Krępice, w których uczyło się 44 uczniów
•    Leśnica, w której uczyło się 542 uczniów

Nauczycielem i organistą, który przepracował w Lutyni ponad 28 lat był
Paul Bischoff(1855 – 1884).

    Szkoły znajdowały się obok kościołów. W latach trzydziestych naszego wieku, zburzona stojący tuż obok plebani budynek szkoły ewangelickiej. W 1938 roku wybudowano nowy, usytuowany obok parku. Do dnia dzisiejszego funkcjonuje tam szkoła podstawowa.

    Wcześniej, bo w 1908 roku społeczność katolicka w Lutyni wystawiła duży, piętrowy dom, z przeznaczeniem na przedszkole i szkołę. Obecnie w tym budynku znajduje się gimnazjum publiczne.

    Na przełomie XIX i XX wieku dobra ziemskie Lutyni przeszły w posiadanie przedsiębiorców Wertheimera i Eschenbacha. W tym czasie zburzono zamek, a na jego miejscu postawiono trzypiętrowe magazyny (spichlerze)

    Mieszkańcy Lutyni zajmowali się przede wszystkim uprawą roli. Zarządzanie prawie 790 ha gruntów rolnych przypadło w udziale inspektorom. Od około 1922 roku ziemię zaczeli wykupywać małorolni chłopi oraz ludność napływowa. W ten sposób tworzyły się większe gospodarstwa chłopskie o areale od 15 do 53 ha.

    Uprawiono warzywa, które sprzedawano na targach we Wrocławiu. Hodowano bydło, owce oraz konie zaprzęgowe. Bydła nie wypędzano na pastwiska, lecz karmiono w oborach. Mleko odstawiona do dwóch mleczarni.

    W Lutyni uprawiano również buraki cukrowe, które transportowano do stacji kolejowej w Leśnicy.

     W okresie międzywojennym we wsi istniało wiele zakładów rzemieślniczych, m. in. dwa zakłady stolarskie, dwie kuźnie, dwa młyny, zakład kominiarski, dwie piekarnie, dwa zakłady fryzjerskie, przedsiębiorstwo taksówkowe, stacja paliw, zakład szewski, dwa magle, cztery sklepy spożywcze, jeden obuwniczy, tekstylny i chemiczny. We wsi działała filia powiatowej kasy oszczędnościowej ze Środy Śląskiej. Poza tym funkcjonowała restauracja z sala balową oraz gospoda. Gospoda pod nazwą „Mackensen” była prowadzona przez rodzinę Wiesner. Natomiast restauracją „Pod Starym Fryderykiem” zajmowała się rodzina Mullerów. Rodzina ta, oprócz wspomnianej restauracji posiadała park, sąsiadujący z ewangelicką szkolą. Latem, Mullerowie urządzali w swim zadbanym parku liczne festyny i zabawy dla dzieci.

    Mieszkańcy Lutyni byli otoczeni opieką medyczną, która sprawowali – dr Prostkauer, akuszerka Rogge oraz siostra gminna – diakonisa Emma Piontek.

    Lekarz mimo swojego żydowskiego pochodzenia, był człowiekiem bardzo lubianym i szanowanym. Zawsze spieszył z pomocą wszystkim potrzebującym.

    W czasie wojny został jednak zmuszony przez nazistów do opuszczenia Lutyni. Siostra Piontek przebywała we wsi do roku 1945. Ponieważ pochodziła z Górnego Śląska i znała dobrze język polski została we wsi tłumaczką.

    W okresie międzywojennym Lutynia była również miejscowością gminną. We wsi znajdował się posterunek policji, którym dowodził policmajster Hoffman.

    Za wsią działała duża podstacja transformatorowa centrali środkowego Śląska, zasilająca północno – wschodnia część powiatu.

    W Lutyni istniało wiele prężnych organizacji i związków ludowych. Największym był Lutyński związek Walk. Utworzono go w 1913 roku. Jego głównym zadaniem było przekazywanie i pielęgnowanie tradycji historycznych.

    Obok wspomnianego Związku działały takie jak: Związek Śpiewu Męskiego, Koło Młodzieży, Związek Kobiet, Związek Jeździecki oraz Ochotnicza Straż Pożarna.

    Lutynia była wsią bardo zadbaną. W każdą sobotę generalnie sprzątano swoje obejścia oraz chodniki przed domami. Ludzie żyli zgodnie, bez większych waśni.

    We wsi nie działały organizacje nazistowskie. Jedyny w okolicy członek SS mieszkał w Radakowicach. Osobę tę ze strach omijano.

    W roku 1940 Lutynię zamieszkiwało 1200 osób, co stanowiło 156 rodzin.

    Wieś posiadała kilka ulic, które nosiły nazwy wywodzące się od nazwisk oficerów dowodzących w bitwie pod Lutynią. Drogę północną nazwano nazwiskiem kapitana Papiusa, a południową – nazwiskiem kapitana Moellendorfa.

    Ogólny areał ziemski wsi w roku 1940 wynosił 1190 ha.
    Do największych gospodarzy należeli
1)    Speer – 52 ha
2)    Schulz – 52 ha
3)    Moritz – 44 ha.

          Rok 1945 definitywnie położył kres hitlerowskiemu totalitaryzmowi.

    Działania wojenne ominęły zupełnie Lutynię. Wieś nie była ważnym punktem strategicznym dla żadnej ze stron. Dzięki temu nie ucierpiały ani zabudowania ani inwentarz.